sobota, 31 stycznia 2026

Warszawa przyłapana... w styczniu 2026

Podobno takiej zimy nie było w Warszawie od 2013 r., choć widoki w styczniu 2021 r. również były niezgorsze. Tym razem aura zafundowała nam i śnieżyce, i kilkunastostopniowe mrozy, i lodowisko na chodnikach.





Poza zachwytami nad ośnieżonymi drzewami i zamarzniętymi stawami w parkach, udało mi się odwiedzić dwie doskonałe wystawy.

Na sam początek od razu petarda, czyli ekspozycja pt. "Niech nas widzą!" na Zamku Królewskim, która w sposób niestandardowy prowadzi przez historię mody - od szat monarchów aż po kreacje haute couture - pokazując jak strój, dawniej i dziś, podkreśla status społeczny, ale też wyraża tożsamość i poglądy. Obejmuje ponad 250 eksponatów z różnych epok – od XVI w. do czasów współczesnych, wśród nich oczywiście ubiory i dodatki z licznych zbiorów muzealnych i kolekcji prywatnych, ale również malarstwo, rzeźbę i rzemiosło, dzięki którym prześledzić można modowe trendy każdej z epok. Nie jest to jednak opowieść chronologiczna. Ekspozycja podzielona jest na siedem tematycznych części, w których obejrzeć można m.in. stroje królewskie, rycerskie, myśliwskie, z motywami kwiatowymi, odzwierciedlające role kobiet, czy modę jako narzędzie społecznego zaangażowania. W każdej z nich dzieła dawnych mistrzów i ubiory historyczne jak płaszcz koronacyjny Stanisława Augusta, czy zbroja elektora saskiego Jana Fryderyka I Wettyna sąsiadują z pracami artystów współczesnych (żeby wspomnieć tylko Magdalenę Abakanowicz, Zofię Kulik, Natalię LL, Teresę Pągowską, Ewę Juszkiewicz, Agatę Agatowską, Edwarda Dwurnika, czy Karola Radziszewskiego) pokazując, że z jednej strony przeznaczenie ubioru wciąż jest takie samo i ma podkreślać naszą atrakcyjność, wyrażać prestiż i władzę, z drugiej jednak akcentując zmiany w podejściu do niektórych kwestii, przede wszystkim polowań i noszenia naturalnych futer (tu jako jeden z przykładów służy praca Idy Karkoszki pt. "Cień", którą widziałam już wcześniej i pokazywałam Wam przy okazji wizyty w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku) i że strój może być wyrazem manifestacji poglądów politycznych i społecznych. Wyszło znakomicie, choć nie dla wszystkich eksponatów potrafiłam znaleźć uzasadnienie. Wystawę można obejrzeć jeszcze tylko do 8 lutego 2026 r.
















Druga, pt. "Andrzej Dudziński. Przypadek artysty niemożliwego" w Galerii Opera, trwa natomiast nieco dłużej, bo do 22 marca 2026 r. To niewielka, ale dość przekrojowa prezentacja dorobku tego znanego rysownika, karykaturzysty i malarza. Można na niej zobaczyć rysunki, również prasowe, w tym znakomity portret Lecha Wałęsy wykonany w 1980 r. dla czasopisma "The New York Times", oraz te z najbardziej chyba charakterystycznym dla artysty ptakiem Dudim, który pojawiał się na łamach magazynu "Szpilki". Dudi został zresztą pokazany również w postaci wielkoformatowej figury. Są też kolorowe pastele, plakaty oraz okładki książek. Wystawa jest przepięknie zaaranżowana, podobnie zresztą jak wiele poprzednich, chociażby poświęcone twórczości Władysława Hasiora w 2020 r., czy zmarłego niedawno Adama Myjaka w 2023 r., w tej nie do końca chyba odkrytej galerii, która mieści się na terenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.











Wystawy w Galerii Opera dostępne są odpłatnie w ciągu dnia, zaś na godzinę przed spektaklami i w przerwach - w ramach biletu dla gości Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Ja obejrzałam ją przy okazji wizyty na operze "La Bohème". To nieco uwspółcześniona wersja "Cyganerii" Giacomo Pucciniego, z celowo zachowanym oryginalnym tytułem, bo cały spektakl jest w języku włoskim z polskimi napisami. Widowisko wykorzystuje nowoczesne formy przekazu, co już nie pierwszy raz sprawdziło się znakomicie, choć sam spektakl miał premierę cztery lata temu. Historia chwyta przy tym za serce. Właśnie tak robi się teraz teatr. 


W ostatnich dniach znów głośno zrobiło się o mozaikach Wojciecha Fangora na terenie Dworca Warszawa-Śródmieście, od 2020 r. znajdujących się w rejestrze zabytków. Wszystko za sprawą decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oddalającej skargę PKP na stanowisko Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków domagającego się pilnej konserwacji dekoracji, tym samym nakazującą kolei ich zabezpieczenie, choć PKP chciało te prace odłożyć na czas bliżej nieokreślony. To niestety niezbędne, bo mozaiki są w dość kiepskim stanie i zdecydowanie należy im się właściwie natychmiastowa renowacja.  



REKOMENDACJE NA LUTY

WYSTAWY

Bardzo krótko, bo tylko od 7 lutego do 6 marca 2026 r., w Galerii Salon Akademii na Akademii Sztuk Pięknych będzie można obejrzeć wystawę pt. "SOFT POWER. Warszawski rodowód Polskiej Szkoły Tkaniny" poświęconą tkaninie artystycznej, która w obecnym rozumieniu narodziła się właśnie na tej uczelni. Obok dzieł takich klasyków jak Eleonora Plutyńska, Magdalena Abakanowicz, czy Wojciech Sadley, zaprezentowane zostaną prace twórców współczesnych, m.in. Anny Panek.

Natomiast 14 lutego 2026 r. w galerii lokal_30 otwarta zostanie wystawa pt. "Ptaki i ptaszyska" - projekt inspirowany filozoficznym filmem Piera Paola Passoliniego z 1966 r. Na ekspozycji pokazane zostaną prace m.in. Marii Anto, Zuzanny Janin, Diany Lelonek, Anny Orbaczewskiej, Liliany Zeic i Joanny Rajkowskiej. Zakończy się w kwietniu 2026 r.

Z kolei do 30 czerwca 2026 r. trwa wystawa pt. "Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich" w Państwowym Muzeum Etnograficznym. To ważna ekspozycja. Po raz pierwszy w historii pokazuje w sposób kompleksowy dorobek artystyczny tej grupy etnicznej, nie tylko w kontekście folklorystycznym, ale również w głównym nurcie sztuki, bowiem wywodzą się z niej m.in. Andy Warhol, Nikifor (Epifaniusz Drowniak), czy Jerzy Nowosielski. 

***

Warszawa przyłapana to cykl postów ukazujących się ostatniego dnia każdego miesiąca, opisujących to, co aktualnie dzieje się w stolicy i zapowiadających ciekawe wydarzenia kulturalne. Nie są to wpisy stricte podróżnicze, bowiem dość szybko się dezaktualizują. Jeśli jednak planujecie wizytę w Warszawie, to w najnowszym odcinku zawsze znajdziecie moje rekomendacje ciekawych wystaw w muzeach i imprez plenerowych. Cykl ma też charakter kronikarski i pozwala po jakimś czasie spojrzeć z pewnej perspektywy na zmiany, jakie wciąż zachodzą w tym niebanalnym mieście.

piątek, 30 stycznia 2026

Gdzieś w Polsce... w styczniu 2026. Pruszków w zimowej szacie (plus pierwsze noworoczne zapowiedzi kulturalne)

Ten rok rozpoczęłam spokojnie, od ferii zimowych w słowackich Tatrach. Po Polsce prawie nie podróżowałam. Udało mi się jedynie wpaść na dzień do podwarszawskiego Pruszkowa. 


To nie jest ani przesadnie ładne, ani turystyczne miasto. Wyrosło wokół rozwijających się dynamicznie w II poł. XIX w. zakładów przemysłowych (pod koniec tegoż stulecia w Pruszkowie działało osiem fabryk, m.in. cegielnia, fabryka ołówków, fabryka wyrobów fajansowych, czy Warsztaty Naprawy Wagonów Towarowych). Obecna zabudowa jest eklektyczna, ale zachowało się nieco smaczków z minionych epok.


Plusem Pruszkowa są też tereny zielone, szczególnie gdy trafi się na apogeum śnieżnej zimy. Mnie zachwyciła bajkowa sceneria w Parku im. Tadeusza Kościuszki, zwanym też Parkiem Sokoła (w mieszczącym się w sercu kompleksu pałacyku w dwudziestoleciu międzywojennym działał pruszkowski oddział Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", od którego nazwę wziął zarówno sam pałacyk, jak i park).



W Parku Sokoła znalazłam też ciekawe modernistyczne rzeźby.


Po sąsiedzku ze wspomnianym parkiem stoi natomiast prawdziwa perła powojennego modernizmu - Spółdzielczy Dom Handlowy Społem, który w listopadzie 2025 r. wpisany został do rejestru zabytków. Budynek wzniesiono w latach 1961-65 według projektu architekta Tadeusza Mycka jako jeden z sieci sklepów Powszechnej Spółdzielni Spożywców (na elewacji zachował się neon ze skrótem PSS). W tamtym okresie był jednym z najnowocześniejszych sklepów wielkopowierzchniowych w regionie. Gmach ma bardzo ciekawą bryłę, niestety w dużej części pokrytą szpetnymi banerami reklamowymi, które uniemożliwiają docenienie jego faktycznej urody. Miłośnicy tego nurtu w architekturze mają nadzieję, że wpis do rejestru pozwoli na ich usunięcie.



Za kilka miesięcy, gdy śnieg stopnieje, muszę przyjechać do Pruszkowa na cały dzień i lepiej poznać to miasto. Bo choć bywam tu dość często, to zawsze na chwilę, w biegu, więc zwiedzam je trochę na raty i przy każdej z tych krótkich wizyt przekonuję się, że jest bardzo niedocenianym miejscem. A przecież ma i ciekawe muzea (przede wszystkim Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego i Muzeum Dulag 121), i piękne parki, i doskonałą gastronomię (na czele z Ucieraniem Treści i Restauracją Orka)! 

REKOMENDACJE NA LUTY I KOLEJNE MIESIĄCE

WYSTAWY

Białystok

Od 16 stycznia do 1 marca 2026 r. w Galerii Arsenał oglądać można wystawę pt. "Sztuka dla końca świata", która prezentuje wycinek kolekcji Galerii Miejskiej Arsenał... w Poznaniu. Pokazane prace obrazują kondycję współczesnego świata, który mierzy się nie tylko z kryzysem klimatycznym, ale i kryzysem relacji i tożsamości. Wśród zaprezentowanych artystów znaleźli się m.in. Monika Sosnowska, Liliana Zeic, Martyna Czech, czy Diana Lelonek.

Zakopane

Dwie interesujące ekspozycje przygotowało Muzeum Tatrzańskie.

W Gmachu Głównym 23 listopada 2025 r. rozpoczęła się wystawa pt. "Władysław Trebunia-Tutka. Tutaj, poza czas". Władysław Trebunia-Tutka był artystą wszechstronnym. Zajmował się plastyką i muzyką jako utalentowany skrzypek. Tworzył nie tylko obrazy i gobeliny, ale również witraże dla podhalańskich kościołów i realizacje plastyczne dla architektury świeckiej w regionie. Na ekspozycji, która zakończy się 29 marca 2026 r., pokazano malarstwo portretowe i pejzażowe, grafiki, gobeliny i kilimy, projekty tkanin i witraży.

Natomiast od 30 stycznia 2026 r. w Galerii Sztuki w Willi Oksza podziwiać można ekspozycję pt. "Kolekcja" prezentującą najnowsze nabytki tego muzeum obejmujące dzieła współczesne nawiązujące do tatrzańskiej przyrody, folkloru, spuścizny literackiej Zakopanego oraz historycznej mody Podhala. Łącznie zaprezentowano prace trzydziestu czterech artystów, m.in. Pawła Althamera, Wojciecha Brzegi, Moniki Drożyńskiej, Edwarda Dwurnika, Stanisława Gałka, Antoniego Kenara, Małgorzaty Mirgi-Tas, Pawła Olszczyńskiego, Antoniego Rząsy, Wilhelma Sasnala, Wojciecha Weissa i Andrzeja Wróblewskiego. Ponadto praca kolektywu Slavs and Tatars będzie prezentowana w Galerii Kobierców Wschodnich na Kozińcu. Wystawa potrwa do 16 maja 2026 r.

Łowicz

W Galerii Browarna trwa ekspozycja pt. "Z Arsenału wrażliwości" przybliżająca twórczość trojga artystów związanych z Ogólnopolską Wystawą Młodej Plastyki "Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi", która odbyła się w warszawskim Arsenale w 1955 r.: Jacka Sienickiego, Barbary Jonscher i Jacka Sempolińskiego. To wybór 40 prac z bogatej kolekcji tej galerii. Wystawa zakończy się 30 marca 2026 r.

Wrocław

Muzeum Architektury zaprasza od 29 stycznia 2026 r. na ekspozycję pt. "Niedziela w Hutmenie". To opowieść o fenomenie wrocławskiej huty, której władze stawiały na humanizację pracy m.in. poprzez huczne obchody Dnia Hutnika oraz poprawę estetyki miasta dzięki ciekawej architekturze oraz rzeźbom zdobiącym bezpośrednie sąsiedztwo zakładu (pokazywałam je we wpisie pt. "Gdzieś w Polsce... w styczniu 2025. Wciąż świąteczny Wrocław (plus nieco gorących zapowiedzi na kolejne zimowe miesiące)"). Wystawa potrwa do 12 kwietnia 2026 r.

Siedlce

Z kolei 6 lutego 2026 r. w siedleckim Muzeum Regionalnym im. Mieczysława Asłanowicza rozpocznie się ekspozycja pt. "MODA’80. Śladami pracy twórczej projektantki Joanny Meisner", na której zaprezentowane zostaną projekty, szkice oraz cykle ilustracji przygotowane do katalogów i informatorów modowych przez Joannę Meisner w Laboratorium Odzieżowym Krajowego Związku Odzieżowych i Włókienniczych Spółdzielni Pracy w Warszawie, stanowiące kanon polskiej mody lat 80. XX w. Wystawa osadza dorobek artystki w realiach pracy projektantów w tamtym okresie. Wystawa będzie czynna do 19 kwietnia 2026 r. 

Radom

13 lutego 2026 r. Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu otworzy wystawę pt. "Rafał Malczewski. Narty, dansing, brydż" poświęconą Zakopanemu lat dwudziestych i trzydziestych XX w., gdy pod Tatry coraz liczniej przyjeżdżali turyści i kuracjusze. Wybrano obrazy o tematyce związanej ze sportami zimowymi, górskimi pejzażami oraz wszelkiej maści rozrywkom. Obok obrazów Malczewskiego będzie można zobaczyć również prace innych współczesnych mu twórców poruszających podobne wątki, m.in. Leona Chwistka, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Zofii Stryjeńskiej, Władysława Skoczylasa, Augusta Zamoyskiego oraz rzeźbiarzy i grafików z kręgu zakopiańskiej Szkoły Przemysłu Drzewnego. Całość uzupełnią plakaty, rzemiosło artystyczne i bibeloty z tamtej epoki. Ekspozycja zakończy się 31 maja 2026 r.

Toruń

21 lutego 2026 r. w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu ruszy wystawa pt. "Stefan Knapp – alchemik i wizjoner" stanowiąca zwieńczenie uroczystych obchodów 80-lecia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, które przypadały w 2025 r., ale wpisująca się również w jubileusz trzydziestej rocznicy śmierci tego jednego z najbardziej oryginalnych polskich artystów powojennych. Retrospektywna ekspozycja obejmie ponad 110 bardzo różnorodnych prac (olejne oraz akrylowe obrazy na płótnie, tusze na papierze, gobelin, emalie na stalowych płytach, rzeźby z brązu i aluminium, a także lampy z korzeni drzew i akrylu) i potrwa do 31 maja 2026 r.

Kraków

Natomiast w Muzeum Narodowym w Krakowie od 13 lutego 2026 r. będzie można zobaczyć ekspozycję pt. "Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy" - pierwszą w historii muzealnictwa poświęconą działalności tej grupy artystycznej utworzonej przez Leopolda Gottlieba, Witolda Wojtkiewicza, Wlastimila Hofmana, Mieczysława Jakimowicza i Jana Rembowskiego. Artyści porzucili wątki patriotyczne na rzecz nowoczesnej ekspresji, co wpisywało się w ówczesne trendy w sztuce europejskiej. Grupa zakończyła działalność po niespełna dwóch i pół roku, zaś wystawa zakończy się 5 lipca 2026 r.

Włocławek 

Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej od 27 lutego 2026 r. zaprasza na ekspozycję pt. "Elżbieta Piwek-Białoborska (1922–1989). Ceramika – Forma – Dekoracja" poświęconą twórczości tej artystki, która specjalizowała się w ceramice artystycznej i użytkowej. Na wystawie zaprezentowany będzie przekrojowy wybór jej prac, zarówno tworzonych we włocławskich Zakładach Fajansu, jak i autorskie projekty dekoracji oraz unikatowa ceramika artystyczna. Wystawę będzie można odwiedzić do 14 czerwca 2026 r.

IMPREZY PLENEROWE

Tykocin

Tegoroczna odsłona widowiska o nazwie "Szturm Zamku w Tykocinie" odbędzie się 7 lutego. Ta zimowa rekonstrukcja historyczna upamiętnia oblężenie zamku w styczniu 1657 r. przez wierne królowi Janowi Kazimierzowi siły hetmana Pawła Sapiehy, który odbił warownię z rąk Radziwiłłów sprzyjających podczas potopu Szwedom. Spektakl w wykonaniu dziesiątek rekonstruktorów z towarzyszącymi im salwami armatnimi prezentowany jest pod murami zamku. 

Winnica Dwórzno

Winnica Dwórzno zaprasza 14 lutego 2026 r. na doroczne Walentynki. Impreza jest biletowana, w cenie jest powitalny kieliszek malinowego grzańca, romantyczny spacer po winnicy z pochodniami, zwiedzanie przetwórni połączone z degustacją 5 gatunków win przy kominku oraz afterparty przy ognisku i muzyce. Jak zawsze dostępny będzie również foodtruck z ciepłymi posiłkami (są płatne dodatkowo).

***

Gdzieś w Polsce to cykl postów, w których znajdziecie migawki z moich krótszych i dłuższych eskapad po naszym kraju. Jest w nich wszystko to, co nie trafia później do wpisów przewodnikowych, bo albo zbyt szybko się dezaktualizuje jak wystawy czasowe w muzeach, albo na blogu już było, albo nie jest wystarczającym materiałem na oddzielny post, a zasługuje na pokazanie jak rozmaite zabytki znalezione gdzieś w drodze - kościoły, kapliczki, miejskie rzeźby, mozaiki, murale, czy inne detale architektoniczne. Gdzieś w Polsce nie uwzględnia też wydarzeń w Warszawie, o których piszę w bliźniaczym cyklu o nazwie Warszawa przyłapana. Kolejne relacje z Polski ukazują się co do zasady przedostatniego dnia miesiąca, ale nie z taką regularnością jak wspomniana Warszawa przyłapana. Zawsze jednak na końcu znajdziecie zapowiedzi wartych uwagi nadchodzących wydarzeń - wystaw, imprez plenerowych, czy atrakcji dla dzieci, bo to właśnie one w dużej mierze wyznaczają mi kolejne kierunki.