W Warszawie w tym roku nie było miejskiego Jarmarku Wielkanocnego. Lokalne targi organizowały poszczególne dzielnice. Nie zawiodły za to dekoracje, szczególnie w postindustrialnych przestrzeniach gastronomiczno-biurowych jak Browary Warszawskie, czy Elektrownia Powiśle.
A skoro mowa o przystrajaniu stołecznych ulic na święta, to jeden z fragmentów zdemontowanej dwa miesiące temu bożonarodzeniowej iluminacji, która w tym sezonie świeciła po raz ostatni, właśnie wrócił na Stare Miasto, nieco tylko odmieniony. Mowa o wielkoformatowym napisie Warszawa zdobiącym Plac Zamkowy. Okazuje się, że nad trasą W-Z pozostanie na stałe! Aranżacja ma się zmieniać wraz z porami roku. Teraz to głównie kwiaty.
Bo przecież wiosną Warszawa zawsze rozkwita - śliwami wiśniowymi na Placu Kasztelańskim (przy okazji odkryłam, że zniknął stamtąd jeden z Bemisiów - Kasztelanek ustawiony we wrześniu ubiegłego roku; pokazywałam go we wpisie pt. "Warszawa przyłapana... w listopadzie 2025"), żonkilami we Włochach, wisteriami pnącymi się po elewacjach budynków w różnych częściach stolicy, czy sakurami (wreszcie udało mi się zobaczyć jedną z uznawanych za najpiękniejsze w Warszawie - na parkingu niedaleko restauracji Izumi Sushi przy ul. Biały Kamień).
W tym miesiącu obejrzałam tylko jedną wystawę. Uczę się trochę odpuszczać i nie próbować zobaczyć wszystkiego za wszelką cenę (ominęłam m.in. dwie "kobiece" ekspozycje w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, których nie zdążę już zobaczyć, bo kończą się 3 maja 2026 r.). Wybrałam się jedynie na ekspozycję Moniki Mamzety pt. "Coś nowego, coś starego" w siedzibie Fundacji Alina. Monika Mamzeta jest jedną z ciekawszych artystek współczesnych. Zasłynęła pracami o tematyce oscylującej wokół kobiecej cielesności, ale nie takiej, jaką prezentują modelki wdzięczące się w kostiumach kąpielowych, tylko naznaczonej trudami macierzyństwa, chorób, czy starzenia się. W najnowszych dziełach zwraca się ku własnej biografii, dzięki czemu są one bardziej intymne i osobiste. Pokazuje bliskie osoby - dzieci (także ich portrety wykonane z... czekolady), mamę, maskę pośmiertną dziadka, sukienki babci przytwierdzone do fotograficznych kasetonów, pościel z przeniesionymi rysunkami dziecięcymi córki. Wszystko to składa się na opowieść o pięknie miłości, ale również o doświadczeniu skrywanych traum. W tym drugim przypadku sztuka to również osobisty proces terapeutyczny artystki, w którym pozwala widzowi uczestniczyć. W tym intymnym świecie Moniki Mamzety można zanurzyć się do 10 maja 2026 r.
I jeszcze nowy mural, który 21 kwietnia 2026 r. odsłonięto w podwórku na tyłach Domu Towarowego Braci Jabłkowskich (wejście od Chmielnej 21). Jego autorem jest Piotr Glegoła, zaś za realizację odpowiada Good Looking Studio. Obraz jest mieszanką stylistyki retro i futurystycznych wizji przyszłości. I choć jego koncepcja jest nieco wtórna w stosunku do prac chociażby Tytusa Brzozowskiego, czy Rocha Urbaniaka, to natychmiast zdobył serca Warszawiaków doskonale wpisując się w tę przestrzeń, o czym najlepiej świadczy ilość osób przewijających się cały czas przez podwórko.
W ostatnich dniach wrócił temat rozbiórki biurowca Ilmet przy Rondzie ONZ. Prace mają być wznowione jeszcze w tym miesiącu. Warszawa zmienia się na naszych oczach. W miejscu niedalekiego Atrium już rośnie nowy gmach, niedługo zaś buldożery rozjadą również kolejny wysokościowiec - Intraco, bowiem Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił mu wpisu do rejestru zabytków. I właśnie dlatego miesiąc w miesiąc pokazuję Wam Warszawę. Jeśli zajrzycie do archiwalnych wpisów, znajdziecie w nich wiele miejsc, które zniknęły bezpowrotnie. Właśnie temu służy ten cykl, pamięci.
REKOMENDACJE NA MAJ
WYSTAWY
Od 16 maja 2026 r. w siedzibie Fundacji Alina będzie można oglądać wystawę rzeźb Barbary Falender pt. "Z wody". Pokazane prace dotykają tematyki ludzkiego ciała, które przecież składa się z wody nawet w 70%. Ekspozycja zakończy się 2 sierpnia 2026 r.
Natomiast do 13 września 2026 r. w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej trwa wystawa pt. "Art Déco i Sacrum. Sztuka dekoracyjna dwudziestolecia międzywojennego", na której pokazano przykłady wzornictwa w stylu art déco w sztuce sakralnej i wyposażeniu kościołów.
Prawdziwa gratka będzie czekać na miłośników dizajnu od 14 maja 2026 r. w Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni, Oddziale Muzeum Narodowego w Warszawie. Mowa o wystawie pt. "Rzeźba na meblościankę", na której zaprezentowane zostaną modernistyczne ceramiczne figurki wytwarzane w fabrykach porcelany w Polsce w latach 1956–1965, zaprojektowane w połowie lat 50. XX w. w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego przez zespół projektantów w składzie: Henryk Jędrasiak, Mieczysław Naruszewicz, Hanna Orthwein i Lubomir Tomaszewski. To zbiór pochodzący z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie, w całości złożony z pierwowzorów powstałych pod osobistym nadzorem przywołanej czwórki projektantów. Ekspozycję będzie można odwiedzić do 25 października 2026 r.
Warszawa przyłapana to cykl postów ukazujących się ostatniego dnia każdego miesiąca, opisujących to, co aktualnie dzieje się w stolicy i zapowiadających ciekawe wydarzenia kulturalne. Nie są to wpisy stricte podróżnicze, bowiem dość szybko się dezaktualizują. Jeśli jednak planujecie wizytę w Warszawie, to w najnowszym odcinku zawsze znajdziecie moje rekomendacje ciekawych wystaw w muzeach i imprez plenerowych. Cykl ma też charakter kronikarski i pozwala po jakimś czasie spojrzeć z pewnej perspektywy na zmiany, jakie wciąż zachodzą w tym niebanalnym mieście.































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz