To już ten moment w roku, gdy człowiek spragniony jest atrakcji na świeżym powietrzu. U mnie również czas weekendowych wypadów na wieś. Na początek - oczywiście majówka, czyli moje mazowieckie la dolce vita.
Od kilku lat omijam zatłoczone coraz bardziej kurorty i miejsca turystyczne, choć prześcigają się w atrakcjach, które przyciągnąć mają gości. Stawiam raczej na relaks na łonie natury, oszałamiającą przyrodę i zdrową kuchnię prosto z łąki, której nie powstydziłyby się topowe restauracje (w tym roku hitem stał się makaron z sosem z pokrzywy).
Tradycyjnie wybrałam się też na doroczny piknik w Winnicy Dwórzno, na kieliszek wina pod ulubioną jabłonką i pyszną pizzę z foodtrucka Bimbo di Wars i Sawa. Tak trzeba żyć!
I mimo relatywnego chłodu, w ciągu kolejnych trzech tygodni moja wieś rozkwitła intensywnymi fioletami, żółciami i błękitem. Nie trzeba uprawiać turystyki botanicznej - o tej porze roku wszystko ma się na własnym podwórku!
W apogeum chłodnych dni, jeszcze przed największym turystycznym boomem, po niemal 20 latach odwiedziłam Gdańsk. Niewiele jest miast w Polsce, w których jednego dnia można podziwiać imponującą architekturę z kilku epok, zwiedzić multimedialne muzea, zrobić spacer brzegiem morza, a na koniec odpocząć w modnych przestrzeniach postindustrialnych pełnych streetfoodu i street artu. Kiedyś to miasto wydawało mi się... nieco nudne, teraz odkrywam zmiany, które w nim zaszły i doceniam możliwości jakie daje, nawet jeśli do dyspozycji ma się bardzo ograniczoną ilość czasu. Ja wykorzystałam go przede wszystkim na spacery po Głównym Mieście. Ale szczególnie zależało mi na zobaczeniu dwóch miejsc - niezwykle fotogenicznego Domu Cechu Młynarzy (jest rekonstrukcją z 1997 r., choć wygląda jak zburzony w 1945 r. oryginał) w Kanale Raduni i... dawnej siedziby głośnej swojego czasu spółki Amber Gold. Od jakiegoś czasu mówi się, że tzw. złote kamieniczki mają zostać rozebrane. A to jeden z ciekawszych w Polsce przykładów postmodernizmu lat 90. XX w.
Udało mi się podążyć również szlakiem bursztynu i zobaczyć bursztynowy ołtarz w Bazylice Św. Brygidy oraz zwiedzić interaktywne Muzeum Bursztynu. Poprzednio odwiedziłam to muzeum jeszcze w starej lokalizacji w Wieży Więziennej. Obecnie, od 2021 r. mieści się w Wielkim Młynie i bez wątpienia ta przeprowadzka i unowocześnienie ekspozycji wyszły placówce na dobre.
Więcej o Muzeum Bursztynu napiszę Wam w poście przewodnikowym po Gdańsku, teraz chciałabym wspomnieć o innej ciekawej galerii w tym mieście, bowiem będzie działać jeszcze tylko przez dwa miesiące. Galeria Layup to moje odkrycie z tej wizyty w Gdańsku. Mieści się na terenie kompleksu kulturalno-gastronomicznego 100cznia. W hali 94b, w postindustrialnych przestrzeniach stoczni gdańskiej, na wystawie pt. "Outsiders" zebrano prace ponad 70 artystów streetartowych. Wśród nich znaleźli się tacy klasycy jak Chazme, Sepe, M-City, NeSpoon, Sainer, Proembrion i wielu innych. Wystawa została zaplanowana na 5 lat i ten sezon jest ostatnim, kiedy można ją zobaczyć w aktualnym kształcie. Prace będą prezentowane jeszcze tylko do 15 lipca 2025 r.
REKOMENDACJE NA CZERWIEC I KOLEJNE MIESIĄCE
WYSTAWY
Kraków
30 maja 2025 r. na Zamku Królewskim na Wawelu otwarta zostanie wystawa pt. "Jacek Malczewski w Anatolii" prezentująca 50 rysunków i akwareli Jacka Malczewskiego wykonanych podczas wyprawy archeologicznej Karola Lanckorońskiego do Pamfilii i Pizydii (historycznych krain na terenie prowincji Anatolia w dzisiejszej Turcji) w 1884 r. Malczewski wziął w niej udział jako kronikarz, obok wybitnych niemieckich, austriackich i polskich uczonych. Ekspozycja potrwa do 17 sierpnia 2025 r.
Z kolei od 3 czerwca do 31 października 2025 r. w Muzeum Krakowa w Pałacu Krzysztofory będzie można oglądać wystawę pt. "Bronisław Chromy. W stulecie urodzin artysty" przygotowaną wspólnie z Fundacją im. Bronisława Chromego z okazji jubileuszu urodzin artysty. Zostanie na niej pokazanych ponad sześćdziesiąt prac Chromego odzwierciedlających jego szerokie zainteresowania światem fauny, przede wszystkim rzeźby wyobrażające ptaki, ssaki, czy owady. Całość uzupełnią prywatne pamiątki.
A ja proponuję Wam przy okazji spacer po Krakowie śladami twórczości tego artysty. Nieco miejsc znajdziecie w poście pt. "Kraków szlakiem rzeźb i pomników Bronisława Chromego".
Szczecin
TRAFO Trafostacja Sztuki przygotowała z kolei zestawienie twórczości dwóch bardzo różnych artystów, Władysława Hasiora i Daniela Rycharskiego. Ekspozycja pt. "Rozbieranie ze snu. Rycharski. Hasior" rozpocznie się 26 czerwca 2025 r. i potrwa do 5 października 2025 r. To już druga w ostatnim czasie wspólna wystawa twórczości tych artystów. Poprzednia, o tytule "mogę wam opowiedzieć o sobie o was", prezentowana była w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie od stycznia do maja 2024 r. Jednak szczecińska ekspozycja nie jest ani kontynuacją, ani odwołaniem do sopockiej. "Rozbieranie ze snu" to próba rozliczenia kultury chłopskiej polskiej wsi. Przez pryzmat sztuki pokazana zostanie zaściankowość, ludowość na sprzedaż, czy lęki mieszkańców prowincji.
Katowice
Jeszcze do 12 października 2026 r. w Muzeum Śląskim w Katowicach podziwiać można wystawę pt. "Talent, pasja, intuicja". To obszerny przegląd dorobku twórców z kręgu sztuki nieprofesjonalnej pochodzących ze zbiorów tej placówki. Pokazane zostaną prace takich artystów jak Nikifor, Teofil Ociepka, Erwin Sówka, czy Maria Wnęk, a także przykłady dokonań twórców mniej znanych.
Kielce
Muzeum Narodowe w Kielcach zaprasza od 3 czerwca 2025 r. do swojej głównej siedziby w Dawnym Pałacu Biskupów Krakowskich na ekspozycję pt. "Powróćmy jak za dawnych lat", która prezentować będzie sztukę, modę i życie codzienne w dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce. Wystawa zakończy się 26 października 2025 r.
Gdańsk
17 maja 2025 r. w NOMUS Nowym Muzeum Sztuki, oddziale Muzeum Narodowego w Gdańsku, ruszyła ekspozycja pt. "Gościnności" poruszająca aktualne w ostatnim czasie zagadnienia jak migracje, tożsamość, prawa kobiet, czy ekologia. Jednak głównym tematem jest tytułowa gościnność i próba odpowiedzi na pytanie o to, jak traktujemy gości w swoich sąsiedztwach, ale i jak goście te przestrzenie oswajają. Czasu na jej obejrzenie jest bardzo dużo, bo aż do 29 marca 2026 r.
(foto: iza & pwz)
***
Gdzieś w Polsce to cykl postów, w których znajdziecie migawki z moich krótszych i dłuższych eskapad po naszym kraju. Jest w nich wszystko to, co nie trafia później do wpisów przewodnikowych, bo albo zbyt szybko się dezaktualizuje jak wystawy czasowe w muzeach, albo na blogu już było, albo nie jest wystarczającym materiałem na oddzielny post, a zasługuje na pokazanie jak rozmaite zabytki znalezione gdzieś w drodze - kościoły, kapliczki, miejskie rzeźby, mozaiki, murale, czy inne detale architektoniczne. Gdzieś w Polsce nie uwzględnia też wydarzeń w Warszawie, o których piszę w bliźniaczym cyklu o nazwie Warszawa przyłapana. Kolejne relacje z Polski ukazują się co do zasady przedostatniego dnia miesiąca, ale nie z taką regularnością jak wspomniana Warszawa przyłapana. Zawsze jednak na końcu znajdziecie zapowiedzi wartych uwagi nadchodzących wydarzeń - wystaw, imprez plenerowych, czy atrakcji dla dzieci, bo to właśnie one w dużej mierze wyznaczają mi kolejne kierunki.


















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz