Wyjątkowo długo trwała tegoroczna zima. Dla mnie miała w lutym różne oblicza - od siarczystych mrozów na Mazowszu, przez odwilż w Lublinie, aż po niespodziewany początek wiosny w Łodzi.
W podwarszawskim Milanówku, w najchłodniejszy chyba dzień w tym roku, pożegnałam bliską osobę, ale też obejrzałam nowe wystawy czasowe w Willi Waleria, które niestety dziś się zakończyły. Tym, co lubię w tym muzeum szczególnie, jest przemyślany dobór ekspozycji, tak by w jakiś sposób wiązały się albo z postacią dawnego gospodarza willi, Jana Szczepkowskiego, albo z samym Milanówkiem. Tym razem wszystkie ekspozycje podejmowały temat Zakopanego i sztuki inspirowanej motywami Tatr i Podhala.
Ja chciałam zobaczyć przede wszystkim wystawę pt. "Antoni Rząsa - Dialogi", niewielką prezentację dzieł tego wybitnego zakopiańskiego rzeźbiarza. Prace Rząsy wyeksponowane były nie tylko w sali wystaw czasowych, ale wkomponowane również w stałą wystawę twórczości Szczepkowskiego, z którą wchodziły w dialog, wszak obaj przecież wywodzili się z zakopiańskiej Szkoły Przemysłu Drzewnego. Rzeźbom towarzyszyły niezwykle klimatyczne fotografie żony Antoniego Rząsy, Haliny. Całość była przemyślana, dzięki czemu wystawę oglądało się doskonale.
Ekspozycja pt. "Pod urokiem Tatr: pejzaż tatrzański z kolekcji Piotra Radwana-Röhrenschefa" składała się natomiast z kilkunastu obrazów ze zbiorów znanego lekarza, Piotra Radwana-Röhrenschefa. Malarstwo pejzażowe nigdy nie należało do moich ulubionych, ale zaprezentowane obrazy były bardzo przyjemne, zaś cała kolekcja jest spójna i można w niej znaleźć dzieła uznanych twórców jak chociażby Rafał Malczewski, czy Stanisław Gałek.
Na koniec wystawa plenerowa pt. "Korzenie Rzeźby", która prezentowała efekty działań studentów Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w ramach Ogólnopolskiego Sympozjum Rzeźbiarskiego "Korzenie Rzeźby 2025". Tematyka wydarzenia odnosiła się do Zakopanego jako stolicy polskiej rzeźby w drewnie. Wszystkie prace wykonane są właśnie z tego materiału i nawiązują nie tylko do samego Zakopanego, ale i do tradycji góralskich oraz do twórców związanych z Podhalem, jak chociażby Władysław Hasior.
Do Lublina przywiodła mnie natomiast ekspozycja pt. "Monachijczycy. Gierymscy, Stryjeńska, Wierusz-Kowalski, Chełmoński i inni", którą jeszcze tylko do 8 marca 2026 r. obejrzeć można w tamtejszym Muzeum Narodowym. To kolejna monumentalna wystawa przygotowana przez to muzeum - obejmuje ponad 250 obrazów autorstwa 67 polskich artystów, którzy od połowy XIX w. do 1914 r. kształcili się i tworzyli w Monachium, m.in. Józefa Brandta, Alfreda Wierusza-Kowalskiego, Teodora Axentowicza, Adama Chmielowskiego, Józefa Chełmońskiego, Olgi Boznańskiej, Zofii Stryjeńskiej, Maurycego Gottlieba, czy braci Gierymskich. Duża grupa dzieł Monachijczyków znajduje się w zbiorach Muzeum Polskiego w Rapperswilu. Część z nich została pokazana na tej ekspozycji pierwszy raz w Polsce w tak licznej reprezentacji. Choć malarstwo realistyczne to już od wielu lat nie moja bajka, to jednak zaprezentowane dzieła mają ugruntowaną pozycję w polskiej historii sztuki, odegrały kulturotwórczą rolę w czasach sobie współczesnych, krzewiąc narodowego ducha, gdy Polski nie było na mapach. I przede wszystkim z tego względu to wystawa ważna i warta odwiedzenia. Niestety, Muzeum Narodowe w Lublinie po raz kolejny nie sprostało starciu werniksu z oświetleniem. Niektóre płótna po prostu nie nadają się do oglądania (przykład na ostatnim zdjęciu). Plusem jest aranżacja pracowni Władysława Czachórskiego, Alfreda Wierusza-Kowalskiego i Romana Kochanowskiego oraz takie ciekawostki jak np. podarowana Juliuszowi Kossakowi paleta ozdobiona przez innych malarzy.
Lublin przyjął mnie roztopami i rzęsistym deszczem. Ale nawet mimo tej niesprzyjającej spacerom aury, znów zachwyciłam się tym miastem, które cudnie bawi się swoją przestrzenią - nad uliczkami powiewały jeszcze barwne gwiazdki, Plac po Farze zdobiły choinki i chyba wszystkie figurki koziołków wyposażone zostały w ciepłe, zimowe szaliki. Dużo ostatnio narzekań w Internecie - że zima za długa, że "wiosno, a nawet lato wróć". Ale to jest ten fajny moment w roku, kiedy ciężko żegna się ten okres okołoświąteczny, z grzańcem parującym na mrozie, z fotogenicznym śniegiem i z radosnymi zimowymi ozdobami jak te w Lublinie, które znikną za chwilę wraz z topniejącym śniegiem, ale choć żal, że to wszystko odchodzi, to przecież cały urok życia polega na powtarzalności. Wkrótce zachwyt zaczną budzić kwitnące drzewa i krzewy, potem restauracyjne ogródki na świeżym powietrzu, wreszcie kolorowe liście spadające z drzew. A zima... cóż, za chwilę odejdzie w zapomnienie, ale wróci przecież za niespełna rok. A Lublin niech póki co czaruje jeszcze gości.
Namiastkę powrotu ciepłych, słonecznych dni miałam już dziś w Łodzi, dokąd pojechałam głównie po to, by zwiedzić otwartą 17 października 2025 r. po dwuletniej przerwie nową wystawę stałą sztuki XX i XXI w. w galerii ms2 Muzeum Sztuki w Łodzi, która otrzymała tytuł "Sposoby widzenia. Kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi". W 2019 r. widziałam poprzednią i wtedy zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Ekspozycja zajmuje trzy piętra, ma zupełnie nową aranżację, ale efekt finalny, ten wizualny, nie odbiega od dotychczasowego. Zmienił się natomiast dobór eksponatów. Cały czas można obejrzeć prace najważniejszych, głównie polskich, artystów z dwóch ostatnich stuleci, na czele z Władysławem Strzemińskim i Katarzyną Kobro, Andrzejem Wróblewskim, Władysławem Hasiorem, czy Aliną Szapocznikow, lecz obok pojawiły się również przykłady twórczości pokolenia obecnych czterdziestolatków, żeby wspomnieć Karola Radziszewskiego, Małgorzatę Mirgę-Tas, Lilianę Zeic, czy Dianę Lelonek (nie pamiętam już, czy poprzednio ich dorobek również był eksponowany). Nie wiem też, czy to kwestia opatrzenia, bo odwiedzam bardzo dużo ekspozycji prezentujących sztukę tego okresu, ale ta wystawa nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia jak tamta w 2019 r. Aktualną obejrzałam z przyjemnością, natomiast efektu wow nie było.
Udało mi się również pospacerować po Łodzi. Odwiedzam to miasto kilka razy w roku, ale zawsze odkrywam tam nowe miejsca, albo elementy miejskiego krajobrazu. Tym razem wreszcie dotarłam na Włókienniczą, która już jakiś czas temu przeszła bardzo pozytywną metamorfozę i gdzie w 2024 r. pojawiły się pierwsze w Łodzi Stolpersteine - Kamienie Pamięci, które niemiecki artysta Gunter Demnig montuje w różnych częściach Europy dla upamiętnienia ofiar Holokaustu i II wojny światowej. Mosiężne kafelki umieszcza pomiędzy płytami chodnikowymi w pobliżu miejsc, gdzie mieszkały te osoby. Inicjatorem Kamieni Pamięci z Włókienniczej jest ocalały z Zagłady Leon Weintraub, który w ten sposób uczcił pamięć swojej matki Nachy (Natalii) Wajntraub i siostry Rajzli (Ruśki) Wajntraub. Tabliczki są niewielkie i łatwo można je przeoczyć, choć w założeniu przechodzień ma się o nie potknąć (niemiecka nazwa pochodzi od słowa stolpern – potykać się), by zwrócić uwagę na nazwiska osób, które nawet nie mają swoich grobów.
Oprócz tego zajrzałam w kilka miejsc oczywistych jak Pasaż Róży, czy Piotrkowska. Jak zawsze znalazłam też przykłady doskonałego street artu.
Wraz ze schyłkiem lutego wcale nie kończę tego maratonu ze sztuką. W pierwszy weekend marca wybieram się do Torunia, by zobaczyć dwie wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu: finiszującą już "Projekt: biżuteria artystyczna" oraz "Stefan Knapp – alchemik i wizjoner", która dopiero co ruszyła. A więcej rekomendacji poniżej.
REKOMENDACJE NA MARZEC I KOLEJNE MIESIĄCE
WYSTAWY
Wrocław
1 marca 2026 r. w Muzeum Narodowym we Wrocławiu (w Pawilonie Czterech Kopuł) rozpocznie się wystawa pt. "Wschód słońca na Zachodzie. Kōji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu" poświęcona twórczości trzech artystów japońskich, którzy na swoje miejsce życia i twórczości wybrali Europę. Polakom najbliższy jest Kōji Kamoji, od wielu lat mieszkający w naszym kraju. Pozostali dwaj osiedlili się odpowiednio w Szwecji i w Niemczech. Wystawa pokazuje jak życie w innym kręgu kulturowym wpływa na sztukę. Na ekspozycji, która potrwa do 31 maja 2026 r., pokazane zostaną i prace starsze, i najnowsze, obejmujące malarstwo, rysunek, rzeźbę, fotografię i film, w tym zapisy performansów.
Kraków
W Muzeum Narodowym w Krakowie od 20 marca 2026 r. będzie można oglądać wystawę pt. "Szapocznikow. Osobista". To jedno z niewielu wydarzeń uświetniających przypadającą w tym roku setną rocznicę urodzin artystki. Wystawa skupia się na jednym z najważniejszych tematów poruszanych przez rzeźbiarkę - cielesności, która może być przedmiotem doznań erotycznych i doświadczenia przyjemności, ale też pamiętać cierpienia spowodowane wojną lub chorobą. Ekspozycja zakończy się 23 sierpnia 2026 r.
WIELKANOC
Jarmarki Wielkanocne
Jarmarki Wielkanocne wciąż jeszcze cieszą się mniejszym powodzeniem niż Bożonarodzeniowe i są zdecydowanie krótsze, ale z roku na rok przybywa ich w różnych miejscach w Polsce. Oferują nie tylko ozdoby świąteczne, koszyczki, ręcznie wykonane pisanki, palmy, zajączki, kurczaczki, słodkości z mazurkami i babami na czele, pieczywo, czy swojskie wędliny, ale także rozmaite zabawy i warsztaty dla całych rodzin np. malowania jajek, czy robienia wielkanocnych palm. Poniżej podrzucam kilka propozycji, ale sprawdźcie również wydarzenia w swojej okolicy, bo jarmarki organizowane są nie tylko w miastach, ale także w skansenach, czy wiejskich ośrodkach kultury.
Poznań: Plac Wolności, 21-29 marca 2026 r. Po rocznej przerwie Jarmark Wielkanocny w Poznaniu znów będzie trwał kilka dni. Organizatorzy zapowiadają, że Plac Wolności zmieni się w tętniące życiem miasteczko świąteczne. Wśród atrakcji znajdą się warsztaty kulinarne, pokazy tradycji regionalnych, koncerty oraz animacje dla najmłodszych. Nie zabraknie stoisk z gastronomią, rękodziełem i wielkanocnymi ozdobami.
Szczecin: Aleja Kwiatowa, 27-29 marca 2026 r. W tym roku swój udział w Szczecińskim Jarmarku Wielkanocnym zapowiedziało ponad 40 wystawców. Będzie można zaopatrzyć się w palmy, stroiki i ozdoby świąteczne oraz lokalne przysmaki i przetwory domowe.
Szreniawa: Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego, 28-29 marca 2026 r. Program jarmarku zbliżony jest do oferty z lat ubiegłych i obejmie pokazy pracy twórców ludowych i rzemieślników z różnych regionów Polski (ich wyroby, m.in. palmy, pisanki, koszyczki, rzeźby, hafty i biżuterię będzie można od razu zakupić) oraz prezentację zwyczajów i obrzędów ludowych towarzyszących świętom Wielkanocy i okresowi wiosny na wsi obejmujące m.in. prace polowe, obrzędy wielkanocne, pokazy wyrobu białej kiełbasy, żuru i wypieku chleba oraz aranżacje stołów wielkanocnych - ziemiańskiego i chłopskiego. Na gości czekać będą również rozmaite warsztaty i zabawy edukacyjne oraz koncerty.
Warszawa: Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi, 28 marca 2026 r. Na odwiedzających czekać będzie wystawa bab wielkanocnych oraz liczne warsztaty: zdobienia pisanek metodą batikową oraz kraszanek, wyplatania koszyków, zdobienia serwet haftem. W namiocie przed siedzibą Instytutu odbędzie się pokaz gotowania tradycyjnego żuru. Nie zabraknie oczywiście również straganów jarmarkowych z rękodziełem, m.in. z ręcznie zdobionymi pisankami, palmami wielkanocnymi, koszami z wikliny, haftowanymi serwetkami, czy wyrobami ceramicznymi oraz z tradycyjnymi produktami spożywczymi jak wędliny, sery, miody, octy owocowe i przysmaki przygotowane przez koła gospodyń wiejskich.
Pałac Ojrzanów: 29 marca 2026 r. W programie, oprócz kiermaszu wyrobów lokalnych, znajdą się m.in. spektakl muzyczny dla dzieci pt. "Kusy Janek", animacje dla dzieci "Pogoń za Zającem", gotowanie z Jakubem Kuroniem i koncert zespołu Jerycho.
Piotrków Trybunalski: Park św. Jana Pawła II, 29 marca 2026 r. Jak co roku, Festyn Wielkanocny "Na Jaju" odbędzie się w Piotrkowie Trybunalskim Niedzielę Palmową. Swoją twórczość zaprezentują rzemieślnicy, artyści, twórcy ludowi oraz producenci żywności, biżuterii i upominków. Będzie można zaopatrzyć się w ręcznie robione pisanki, kraszanki, zajączki, baranki, stroiki i rozmaite ozdoby wielkanocne. Dla dzieci przygotowano program animacyjny pt. "Jarmarczne Harce".
Kraków: Rynek Główny, 26 marca-6 kwietnia 2026 r. W krakowskich Targach Wielkanocnych weźmie udział około sześćdziesięciu wystawców z różnych regionów Polski i z zagranicy. W ich ofercie znajdą się m.in. stroiki, koszyczki na święconkę, palmy, świece, pisanki, ręcznie malowana porcelana, biżuteria, obrusy, serwetki, ozdoby z siana i z drewna, czy też inne wyroby regionalne jak kierpce i haftowane kożuchy. Będzie można również skosztować tradycyjnych potraw. Podobnie jak w ubiegłych latach na gości czekać będzie szereg atrakcji, w tym pokazy obrzędów wielkanocnych, święcenie palm przed kościołem św. Wojciecha (w Niedzielę Palmową), a także prezentacja stołu wielkanocnego i święcenie pokarmów (w Wielką Sobotę).
Katowice: Katowicki Rynek, 18 marca-12 kwietnia 2026 r. Na Rynku w Katowicach pojawi się 50 drewnianych domków oferujących regionalne przysmaki, rękodzieło i ozdoby świąteczne. W sercu jarmarku stanie Ślonski Młyn, z którego będzie można podziwiać panoramę miasta. Dzieci będą mogły skorzystać również z karuzeli wiktoriańskiej, wesołego pociągu oraz zrobić pamiątkowe zdjęcie z kolorowymi pisankami i figurami zajączków, baranków i kurczaków. Zaplanowano również warsztaty, m.in. tworzenia tradycyjnych śląskich kroszonek oraz liczne gry z animatorami i widowiska dla całych rodzin.
Festiwal Pisanek w Płocku
20 marca 2026 r. Stary Rynek w Płocku zapełni się gigantycznymi pisankami. Dookoła dekoracji rozstawione zostanie rodzinne miasteczko świąteczne. Na gości czekać będą stoiska z dekoracjami świątecznymi oraz gastronomią, a także trzydziestometrowa karuzela łańcuchowa, kolejka górska Dragon, karuzela Latające Słonie oraz autodrom. Wydarzenie trwać będzie do 6 kwietnia 2026 r.
Festiwal Pisanek w Żyrardowie
Wielkoformatowe kolorowe jajka oraz figury zajączków podobnie jak przed rokiem staną też na Placu Jana Pawła II w Żyrardowie. II Festiwal Pisanek w tym mieście trwać będzie od 27 marca do 6 kwietnia 2026 r. Dekoracjom towarzyszyć będą drewniane domki, w których będzie można zaopatrzyć się w wielkanocne ozdoby oraz w świąteczne przysmaki. Olbrzymie koło widokowe pozwoli spojrzeć na Żyrardów z góry, na najmłodszych zaś czekać będzie karuzela. Relację z ubiegłorocznej edycji znajdziecie we wpisie pt. "Gdzieś w Polsce... w kwietniu 2025. Festiwal Pisanek w Żyrardowie, początek sezonu letniskowego i nowa wystawa twórczości Jana Szczepkowskiego w Milanówku (plus pomysły na majówkę i nie tylko)".
Zające Starego Browaru
Od 2009 r. Centrum Handlowe Stary Browar w Poznaniu w ramach Akcji Zające Starego Browaru rozprowadza kolekcjonerskie figurki zajęcy. Każdego roku na rynek trafia ściśle określona liczba barwnych zajęcy o wysokości 26 i 46 cm - jeden z nich jest zawsze fioletowy, dodatkowo w każdym sezonie pojawiają się też wersje limitowane w różnych kolorach. W tym będzie to Czaruś Szaruś o aksamitnym futerku. I tak jak w poprzednich latach, ich zakup będzie możliwy pod kilkoma warunkami: sprzedaż odbywa się tylko stacjonarnie (nie ma możliwości zakupu online), nie ma możliwości rezerwacji, jedna osoba może kupić dwie figurki w danej barwie i rozmiarze, zabroniona jest też odsprzedaż limitowanych figurek w roku premiery oraz odsprzedaż z zyskiem. Nabyć je można tylko w jednym punkcie (KIC SHOP w Atrium na poziomie +1) i tylko w następujących terminach:
6 marca 2026 r. – sprzedaż figurek fioletowych 26 i 46 cm
14 marca 2026 r. – sprzedaż figurek 26 cm z limitowanej edycji Czaruś Szaruś
28 marca 2026 r. – sprzedaż figurek 46 cm z limitowanej edycji Czaruś Szaruś.
Dodatkowo w tym roku można zdobyć limitowanego zająca Malinkę Celinkę w kolorze malinowego różu w rozmiarze 26 cm w aplikacji Starego Browaru! Figurki dostępne są od wczoraj do 27 marca 2026 r. Wystarczy zeskanować w aplikacji paragony z co najmniej pięciu lokalizacji (w tym przynajmniej z jednego punktu gastronomicznego) na terenie Starego Browaru o wartości co najmniej 1500 zł i odebrać figurkę już bez dodatkowych kosztów. Liczba promocyjnych zajączków jest ograniczona.
Niedziela Palmowa
W tym roku Niedziela Palmowa przypada 29 marca.
Od lat najbarwniejsze i najciekawsze obchody tego święta odbywają się w Łysych na Kurpiach i w Lipnicy Murowanej. Głównym punktem obchodów są konkursy na najpiękniejszą i największą palmę. Wybór jest niezwykle trudny, bowiem wszystkie są przepiękne i widać ogrom pracy włożony w ich wykonanie. Palmy prezentowane są w kościołach oraz w uroczystych procesjach, w których udział biorą mieszkańcy ubrani w odświętne regionalne stroje oraz setki gości. Częścią uroczystości są też ludowe kiermasze.
Relację ze świętowania Niedzieli Palmowej w Łysych znajdziecie we wpisach pt. "Niedziela Palmowa na Kurpiach" i "Krepinowy zawrót głowy...".
Również niektóre skanseny organizują w Niedzielę Palmową konkursy wielkanocnych palm, jarmarki z rękodziełem, czy inscenizacje i pokazy tradycyjnych obrzędów świątecznych oraz życia codziennego na wsi. Warto tego dnia odwiedzić m.in. Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu, Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie, Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu (Niedziela Palmowa w skansenie), czy Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.
Zawody Na Starym Sprzęcie "O Wielkanocne Jajo"
6 kwietnia 2026 r., tradycyjnie w Poniedziałek Wielkanocny, odbędzie się już XXV edycja Zawodów Na Starym Sprzęcie Narciarskim "O Wielkanocne Jajo" im. Krystyny Behounek. Wydarzenie, które łączy sport i tradycję, przyciąga na Kalatówki w Zakopanem nie tylko miłośników narciarstwa, ale i wielbicieli pamiątek historycznych. Zawodnicy w strojach z epoki, wyposażeni w zabytkowe sprzęty (drewniane narty, buty i kije) będą rywalizować w dwóch konkurencjach: przejazdach w stylu retro oraz w slalomie. Dobra zabawa gwarantowana!
Gry i zabawy wielkanocne w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu
Skansen w Sierpcu, podobnie jak w latach minionych, w Poniedziałek Wielkanocny (6 kwietnia 2026 r.) zaprasza na imprezę plenerową przybliżającą obrzędy i zwyczaje związane z okresem wiosennym oraz wielkanocnym na wsi. W programie m.in. przejście z kogutkiem przez wieś, gry i zabawy naszych dziadków, zabawa w bicie jaj, gra w kręga, sikawki dyngusowe i kilkumetrowa huśtawka wielkanocna dla odważnych. Części rozrywkowej towarzyszyć będzie wystawa tematyczna pt. "Wielkanoc na Mazowszu" prezentowana zabytkowych budynkach.
Śmigus Dyngus w Kazimierzu Dolnym
A jak Śmigus Dyngus, to wiadomo - dużo wody! Od kilkudziesięciu lat Rynek w Kazimierzu Dolnym oraz odcinek Wisły w tym mieście opanowują strażacy. Wozy Straży Pożarnej w samo południe 6 kwietnia 2026 r. wyjadą na Rynek i będą polewać wprost z działek wodnych odważnych mieszkańców, gości i dachy kamienic. Dwie godziny później druhowie z łodzi ratowniczej potraktują wodą z działek nieuważnych gapiów zgromadzonych nad rzeką.
IMPREZY PLENEROWE
Kołobrzeg
Kołobrzeg uczci w tym roku rocznicę walk o miasto historycznym mappingiem pt. "Bój o Kołobrzeg". Multimedialne pokazy wykorzystujące animacje, światło, ruch i narrację będą prezentowane na fasadzie Ratusza od 4 do 18 marca 2026 r. o godz. 18:30 i 19:00. Data nie jest przypadkowa. W dniach 4-18 marca 1945 r. rozegrała się krwawa batalia, której celem było zdobycie niemieckiej twierdzy Festung Kolberg i dostępu do Bałtyku. 18 marca 1945 r. miasto zostało zajęte przez 1 Armię Wojska Polskiego walczącą u boku Armii Czerwonej, umożliwiając symboliczne zaślubiny Polski z morzem. Wiekopomna chwila okupiona została zniszczeniami sięgającymi 90% zabudowy Kołobrzegu. Widowisko będzie pokazywać skalę zniszczeń i opowiadać o upadku i odbudowie, stając się przy okazji lekcją historii.
Gdzieś w Polsce to cykl postów, w których znajdziecie migawki z moich krótszych i dłuższych eskapad po naszym kraju. Jest w nich wszystko to, co nie trafia później do wpisów przewodnikowych, bo albo zbyt szybko się dezaktualizuje jak wystawy czasowe w muzeach, albo na blogu już było, albo nie jest wystarczającym materiałem na oddzielny post, a zasługuje na pokazanie jak rozmaite zabytki znalezione gdzieś w drodze - kościoły, kapliczki, miejskie rzeźby, mozaiki, murale, czy inne detale architektoniczne. Gdzieś w Polsce nie uwzględnia też wydarzeń w Warszawie, o których piszę w bliźniaczym cyklu o nazwie Warszawa przyłapana. Kolejne relacje z Polski ukazują się co do zasady przedostatniego dnia miesiąca, ale nie z taką regularnością jak wspomniana Warszawa przyłapana. Zawsze jednak na końcu znajdziecie zapowiedzi wartych uwagi nadchodzących wydarzeń - wystaw, imprez plenerowych, czy atrakcji dla dzieci, bo to właśnie one w dużej mierze wyznaczają mi kolejne kierunki.









































































