poniedziałek, 7 lipca 2014

Wokół Thassos: Limenaria

Thassos jest popularnym kierunkiem wakacyjnym Polaków. Niestety przewodniki po wyspach greckich, jeśli wogóle poświęcają Thassos uwagę, to opisują ją na zaledwie 2-3 stronach. Na wyspie nie ma wielu zabytków, niemniej jest kilka miejsc wartych uwagi, a do tego widoki zapierające dech w piersiach: strzeliste szczyty, gaje oliwne, szmaragdowa woda, wioski zagubione pomiędzy górami, cmentarzysko z neolitu czy ścieżki, którymi chadzają tylko kozy.

Limenaria
Fotograficzną podróż po wyspie rozpoczynam w Limenarii, w której spędziłam 12 cudownych czerwcowych dni. Nie sposób jej pomylić z żadnym innym miastem na wyspie. Na wzgórzu ponad portem góruje jego najbardziej rozpoznawalny budynek z początku XX w. zwany "pałacykiem", niestety opustoszały i niszczejący. To pozostałość po biurach mieszczącej się tu niegdyś kopalni złóż metalowych, głównie ołowiu i srebra. Po drugiej stronie wzgórza w cieniu fabrycznych pozostałości znajduje się plaża Metalia - jedna z najładniejszych na Thassos, o której napiszę oddzielnie, bowiem cudownie kontrastuje z industrialnym otoczeniem.









W ciągu dnia Limenaria jest sennym miasteczkiem, po którym snują się znudzeni turyści (ile można chodzić wdłuż dwóch ulic z tawernami i kramami z pamiątkami, z których większość od wczesnego popołudnia do wieczora zamykana jest na czas sjesty) oraz koty wędrujące od tawerny do tawerny, za to wieczorem zamienia się w gwarny, tętniący życiem kurort.
























Limenaria leży na południu Thassos. Może być doskonałą bazą wypadową na wycieczki po wyspie. Blisko z niej do Monastyru Michała Archanioła, Aliki czy górskiego Theologos.

niedziela, 4 maja 2014

Tam, gdzie bielą się sady

Krajobraz polskiej wsi jest niezwykły i zmienia się wraz ze zmianą pór roku. To ostatni moment, żeby zobaczyć kwitnące sady. Drzewa powoli zaczynają przekwitać i niebawem biel i róż ustąpią soczystej zieleni, niestety już nie tak malowniczej. Ale wtedy przyjdzie pora na złote pola, a potem na dojrzałe owoce.







piątek, 2 maja 2014

Zamiast flagi

Gdy wczoraj w jednym z przydomowych ogródków w Czersku zobaczyłam tego pięknie kwitnącego tulipana w barwach narodowych, od razu pomyślałam o dzisiejszym Święcie Flagi!


czwartek, 1 maja 2014

Zamek w Czersku w majowej scenerii

Kilka dni temu na zdjęciach brata mojego męża zobaczyłam przepięknie kwitnące sady otaczające ruiny Zamku Książąt Mazowieckich w Czersku. Byłam w zamku kilkakrotnie, ale zazwyczaj latem, gdy na drzewach nie było już kwiatów i nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak malownicze otoczenie ma zamek. Z nadzieją, że jabłonie jeszcze nie przekwitły, wybrałam się dziś na majówkę do Czerska. Sady wciąż pięknie się bielą, a z zamkowych wież roztacza się śliczny widok na okolicę. Sielanka...


















niedziela, 13 kwietnia 2014

Niedziela Palmowa na Kurpiach

Na Kurpiach w Niedzielę Palmową byłam trzy razy. W tym roku niestety się nie udało, czego bardzo żałuję. Uwielbiam barwną procesję z niezwykle kolorowymi palmami z krepiny, która co roku przechodzi w Łysych od starego drewnianego kościoła do nowej murowanej świątyni. Świętu towarzyszy konkurs na najwiekszą i najpiekniejszą palmę, bowiem wyrób wielkanocnych palemek, to na Kurpiach wielowiekowa tradycja. Największe trzeba nieść w poziomie! Konkursowe palmy przed procesją można oglądać w starym kościele. Na licznych straganach do kupienia są mniejsze "zwyczajne" papierowe palemki, a także kurpiowskie wycinanki, chlebowe zwierzątka o nazwie byśki, rękodzieło oraz miejscowa żywność. Kurpiowska młodzież w strojach ludowych chętnie pozuje do zdjęć. Uroczystość co roku przyciąga tłumy turystów. Okoliczne łąki zamieniają się w ogromne parkingi dla tysięcy samochodów. Nic dziwnego - chyba w żadnym innym miejscu w Polsce nie ma tak pięknej procesji!












Zdjęcia pochodzą z roku 2009, 2011 i 2012.

piątek, 4 kwietnia 2014

Rilski Monastyr

Moja niedawna wizyta w monastyrze w Jabłecznej na Podlasiu obudziała wspomnienia innego prawosławnego klasztoru, który odwiedziłam w 2011 r. (dzięki namowie koleżanki) - przepięknego Monastyru Rilskiego w Bułgarii, jakże odmiennego od jabłeczyńskiego. Monastyr Rilski położony jest wysoko w górach, na wysokości ponad tysiąca metrów n.p.m. Założony został już w X w., ale obecne budynki datuje się na okres bułgarskiego Odrodzenia Narodowego, czyli przełom XVIII i XIX w. i mówi się o nich jako o symbolu oporu przeciwko tureckiej okupacji Bugarii. Główna cerkiew pod wezwaniem Świętej Bogurodzicy jest przepięknie ozdobiona freskami. Otaczają ją biało-czarne krużganki z wejściami do cel mnichów. W 1983 r. monastyr został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.









(foto iza & pwz)