sobota, 30 września 2023

Warszawa przyłapana... we wrześniu 2023

Wrzesień, za sprawą ciepłych i niezwykle pogodnych dni oraz późniejszego niż zazwyczaj rozpoczęcia roku szkolnego, dał nam namiastkę przedłużenia wakacji, więc znów sporo czasu spędziłam poza Warszawą (szczególnie, że praktycznie nie wyjeżdżałam nigdzie w sierpniu). Udało mi się jednak zobaczyć również co nieco w stołecznych muzeach i na ulicach Warszawy.

Pierwsze kroki skierowałam do Zachęty, przede wszystkim, by zwiedzić wystawę pt. "Adolf Ryszka. Przestrzeń niesie cień". Rzeźba jest moją ulubioną dziedziną sztuki. Adolf Ryszka należy natomiast do najważniejszych polskich rzeźbiarzy współczesnych. Uznawany jest za jednego z prekursorów nowej figuracji w sztuce. Wypracował bardzo charakterystyczny styl. Najbardziej rozpoznawalne są jego rzeźbiarskie cykle, na czele z Niewinnymi, Sarkofagami, Kroczącymi, czy portretami Pabla Casalsa. Największą kolekcję jego prac (podarowaną przez rodzinę) posiada Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku i tam, dwa lata temu, widziałam poprzednią, świetną, monograficzną wystawę prac tego artysty. Ekspozycja w Zachęcie nie jest bardzo duża, za to dobrze zaaranżowana i niezwykle esencjonalna, bo prezentuje zarówno prace bardzo znane, jak i te pokazywane publicznie niezbyt często. Rzeźbom towarzyszą kapitalne gwasze, z których część wyświetlana jest na ścianach jako wielkoformatowe obrazy. Wystawę można obejrzeć do 29 października 2023 r. 














Poza Ryszką aktualnie w Zachęcie można odwiedzić jeszcze dwie inne ekspozycje. 

Pierwsza nosi tytuł "Barwa i farba. Krzysztof Gliszczyński i Tadeusz Gustaw Wiktor" i inauguruje w Zachęcie nowy cykl wystawienniczy o nazwie "Języki sztuki: zderzenia", w którym pokazywane będą prace artystów tworzących w tej samej konwencji, tymi samymi środkami wyrazu, ale w sposób całkiem odmienny. Pierwszą parę stanowią malarze Krzysztof Gliszczyński i Tadeusz Gustaw Wiktor, obaj wcześniej mi nieznani. Tematyką ich obrazów jest kolor. I o ile zgeometryzowane i dość zwyczajne obrazy Wiktora nie zrobiły na mnie większego wrażenia, to czerwone płótna Gliszczyńskiego wykorzystujące starożytną metodę enkaustyki (mieszania farb z woskiem i nakładania na gorąco) są bardzo ciekawe, a jeszcze ciekawsze są formy przestrzenne tego twórcy wykorzystujące odpady powstające podczas tworzenia malarstwa jak puszki od farb, grunty, czy zużyte rękawice lateksowe. Przy okazji zaś całość jest niezwykle fotogeniczna. Wystawa będzie czynna do 22 października 2023 r.








Druga, pt. "Łacińskie figur racje. Tadeusz Boruta, Antoni Cygan, Piotr Naliwajko", to jedna z takich wystaw, jakich najmniej spodziewałabym się w murach Zachęty. Żadne z nazwisk trzech zaprezentowanych na niej twórców nic mi wcześniej nie mówiło i nic dziwnego, bowiem reprezentują realistyczne malarstwo... religijne! Ekspozycja prezentowana jest w ramach cyklu wystawienniczego "Języki sztuki: nieobce idee", którego założeniem jest zestawienie ze sobą trzech autorów tworzących w podobnym stylu i tymi samymi środkami wyrazu. I tak, w obrazach Antoniego Cygana, malującego głównie na potrzeby kościołów, dominują sceny biblijne i mitologiczne, malarstwo Tadeusza Boruty jest dość odważne i ma erotyczny podtekst, zaś Piotr Naliwajko przenosi tematykę religijną na grunt problemów współczesnego świata. Hmmmm, dziwna to wystawa, szczególnie w zestawieniu z dwoma pozostałymi i budzi sporo kontrowersji. Z drugiej strony, ktoś celnie zauważył w jednej z grup fejsbukowych poświęconych sztuce, że to dobrze, że sztuka wciąż budzi emocje. Możecie ją odwiedzić do 15 października 2023 r.














Udało mi się zajrzeć jeszcze do Łazienek na wystawę pt. "Obietnica szczęścia. Maria Papa Rostkowska". 25 niezwykłych marmurowych rzeźb Marii Papy Rostkowskiej stanęło w zabytkowych wnętrzach Starej Oranżerii, która obecnie mieści Królewską Galerię Rzeźby i Galerię Rzeźby Polskiej. Ekspozycja nie zajmuje osobnego pomieszczenia, lecz rzeźby ustawiono w sąsiedztwie tych tworzących wystawę stałą, zatem nawet osiemnastowiecznych! W Królewskiej Galerii Rzeźby abstrakcyjne prace Marii Papy Rostkowskiej stoją obok nobliwych posągów. To, co łączy te dwa światy, to materiał - marmur. W Galerii Rzeźby Polskiej elementy ekspozycji czasowej wkomponowano w stałą bardziej intuicyjnie - w każdej z sal zaprezentowano pracę w jakiś sposób korespondującą z pozostałymi - stylistycznie lub tematycznie. Wyszło odważnie i bardzo ciekawie! Efekt można podziwiać do 3 grudnia 2023 r. I przy okazji warto obejrzeć obie galerie stałe, bo zgromadzono w nich mnóstwo dobrej sztuki, zarówno dawnej, jak i współczesnej. Choć może jako entuzjastka rzeźby, nie jestem, nomen omen, obiektywna! Na ekspozycję Marii Papy Rostkowskiej nie ma oddzielnego biletu, ale zwiedza się ją w ramach wspólnego wejścia do kilku obiektów w Łazienkach, więc przy okazji możecie spędzić cały dzień po królewsku. Taki bonus. 









I jeszcze sztuka w plenerze.

Pod koniec sierpnia w plenerowej galerii Art Walk na Placu Europejskim pojawiła się nowa wystawa - "Pozornie niewielkie znaczenie kałuż" przygotowana przez Magdalenę Lazar i Piotra Urbańca. Jest efektem rocznych badań artystycznych nad... miejskimi kałużami! Twórcy powołali do życia nową "naukę" nazwaną kałużologią, zaś w ramach ekspozycji pokazali sekretne życie tych niewielkich zbiorników wodnych. Wystawa jest przewrotna. Starając się zachować powagę posługuje się żartem, ironią i obnaża absurdy społeczno-prawne. Szalenie lubię taką zabawę sztuką. A efekty pracy kałużystów można podziwiać do końca 2023 r.





Z kolei na skrzyżowaniu Grzybowskiej z Żelazną, przy dawnej granicy warszawskiego getta, stanęła poruszająca instalacja nosząca tytuł "Dwie strony muru". Ma postać fragmentu muru wykonanego z lustra weneckiego, pozwalającego z aryjskiej strony spojrzeć w głąb getta, z drugiej już tylko odbić się w lustrzanej tafli. Instalacja towarzyszy wystawie "Wokół nas morze ognia. Losy żydowskich cywilów podczas powstania w getcie warszawskim" w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, która opowiada o mieszkańcach getta ukrywających się w jego ruinach podczas powstania w getcie oraz późniejszej likwidacji dzielnicy żydowskiej i którą można obejrzeć jeszcze do 8 stycznia 2024 r. Natomiast więcej informacji o innych wartych uwagi ekspozycjach znajdziecie jak zawsze w rekomendacjach poniżej.





REKOMENDACJE NA PAŹDZIERNIK

W dniach 7-8 października 2023 r. odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Otwarte Mieszkania, w tym roku nieco skromniejsza niż w latach minionych, ale wciąż pozwalająca poznać bardzo ciekawe miejsca, często niedostępne na co dzień. Tym razem będą to m.in. tzw. Wolskie Rotundy, czyli zbiorniki na gaz dawnej Gazowni Warszawskiej. 

Imponująco zapowiada się również oferta stołecznych muzeów na nadchodzące miesiące.

Od 19 października 2023 r. zaledwie do 30 listopada 2023 r. w Zachęcie będzie można obejrzeć szkicowniki jednego z najbardziej uznanych twórców polskiego street artu, Krik Konga. Ekspozycja nosząca tytuł "Brudnopis/Dirtbook" prezentowana będzie w nietypowym miejscu - w sali na poziomie -1 galerii, zaraz obok wejścia.

Galeria Foksal od 20 października 2023 r. zaprasza na wystawę Karola Radziszewskiego pt. "Nos w dupie". Artysta wybrał nieco prac z Archiwum Galerii Foksal, głównie zdjęć, by za sprawą artystycznej interwencji rzucić na nie nowe światło i dać im nowe życie. O tym, co z tego wynikło będzie się można przekonać do 2 grudnia 2023 r.

W Muzeum Sztuki Fantastycznej 14 października 2023 r. rozpocznie się wystawa pt. "Jacek Szynkarczuk. Peryferie". To prezentacja najnowszych obrazów kolejnego z artystów zaliczanych do czołówki polskich twórców tego nurtu. Potrwa do 30 grudnia 2023 r.

Od 23 września 2023 r. można już zwiedzać najnowszą ekspozycję w Spectra Art Space, przestrzeni wystawienniczej rodziny Staraków w biurowcu Spectra. Tym razem to zestawienie dorobku dwóch artystek - Teresy Rudowicz i Aliny Szapocznikow. Nosi tytuł "Szczeliny istnienia. Teresa Rudowicz | Alina Szapocznikow". Będzie czynna do 31 grudnia 2023 r.

Warto odwiedzić również Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, gdzie 7 października 2023 r. ruszy ekspozycja pt. "Malczewski. Wizja Ezechiela". Punktem wyjścia będzie ostatni wielki cykl malarski Jacka Malczewskiego o takim właśnie tytule, ale wchodzące w jego skład płótna zostaną zestawione z wcześniejszymi dziełami artysty, w tym z dawno już nie pokazywanym w Warszawie obrazem "Po żniwie" znajdującym się w zbiorach Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu i uchodzącym za jedno z najważniejszych dzieł Malczewskiego. Wystawa będzie dostępna do 7 stycznia 2024 r.

Prawdziwą petardę przygotowało Muzeum Narodowe w Warszawie. Mowa oczywiście o ekspozycji pt. "Picasso", która rozpocznie się 13 października 2023 r. Będzie można na niej zobaczyć ryciny, ilustracje książkowe oraz ceramikę zaprojektowaną przez Pabla Picassa. Eksponaty zostały w dużej mierze wypożyczone z Museo Casa Natal Picasso w Maladze. Uzupełniają je dzieła artysty z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie. Wystawę zorganizowano z okazji pięćdziesiątej rocznicy śmierci artysty oraz objęcia przez Hiszpanię prezydencji Rady Unii Europejskiej. Będzie ją można odwiedzić do 14 stycznia 2024 r.

I na koniec jeszcze nowa wystawa stała. Od 2 października 2023 r. w Izbie Pamięci przy Cmentarzu Powstańców Warszawy będzie można zobaczyć audiowizualną instalację pt. "Głosy pamięci" projektu Krzysztofa Wodiczki, która upamiętniać ma ofiary Powstania Warszawskiego oraz tragiczne losy ludności cywilnej Warszawy w 1944 r. Usłyszymy relacje świadków tamtych dni oraz ich bliskich. Towarzyszyć im będą obrazy płomieni poruszanych dźwiękiem ludzkiego głosu. Już sam opis brzmi bardzo przejmująco!

Uff, szykuje się ekscytujący miesiąc!

***

Warszawa przyłapana to cykl postów ukazujących się ostatniego dnia każdego miesiąca, opisujących to, co aktualnie dzieje się w stolicy i zapowiadających ciekawe wydarzenia kulturalne. Nie są to wpisy stricte podróżnicze, bowiem dość szybko się dezaktualizują. Jeśli jednak planujecie wizytę w Warszawie, to w najnowszym odcinku zawsze znajdziecie moje rekomendacje ciekawych wystaw w muzeach i imprez plenerowych. Cykl ma też charakter kronikarski i pozwala po jakimś czasie spojrzeć z pewnej perspektywy na zmiany, jakie wciąż zachodzą w tym niebanalnym mieście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz