sobota, 2 sierpnia 2014

Skopje. Na styku kultur

Skopje różni się od innych stolic w Europie. Jak na dłoni widać tu wielokulturowość Macedonii i całych Bałkanów. Bardzo wyraźny jest podział na część chrześcijańską niewiele różniącą się od innych europejskich miast - ze sklepami znanych marek i niezliczoną ilością pomników oraz na część muzułmańską zwaną Starą Czarsziją, czyli Starym Bazarem.

Gdy moja przyjaciółka odwiedziła Skopje jesienią ubiegłego roku nazwała je "miastem pomników". Faktycznie, w jego centrum stoją praktycznie jeden obok drugiego. Jest nawet Łuk Triumfalny zwany Porta Macedonia! Pomniki zaczęto budować ok. 2010 r. w ramach projektu Skopje 2014 zakładającego rewitalizację miasta i pochłonęły niebotyczne sumy. Najbardziej monumentalny jest stojący na środku Placu Macedonia (głównego placu miasta) Wojownik na koniu. To oczywiście Aleksander Wielki, ale pomnika nie nazwano tak wprost, by nie denerwować Greków, którzy od lat toczą spór z Macedonią o prawo do używania nazwy Macedonia (na forum międzynarodowym używa się nazwy Była Jugosłowiańska Republika Macedonii, z ang. FYROM - Former Yugoslav Republic of Macedonia) oraz uznawania Aleksandra za swojego bohatera narodowego. Pomniki powstają praktycznie na naszych oczach - wszędzie widać wykopy, rozkopy, naprawy (ale nie ma się co dziwić, bowiem projekt kończy się w tym roku). Większość jest kiczowata, jednak dwa - utrzymane w stylistyce przedwojennego nurtu Art Deco - bardzo mi się podobały. To pływaczka skacząca do Wardaru (pomnik stoi w rzece) oraz przyjaciółki podczas wspólnych zakupów usytuowane przy centrum handlowym. Plusem są fontanny przy niektórych pomnikach, bowiem latem temperatura w Skopje sięga często nawet 40 °C!

Młodzież w historycznych strojach (w tle Łuk Triumfalny Porta Macedonia)
Wojownik na koniu
Plac Macedonia






Skopje jak Londyn

Podobnie jak nad Ochrydą, także nad Skopje góruje twierdza - Twierdza Kale. Roztacza się z niej piękny widok na niemal całe miasto, które zwłaszcza nocą, rozświetlone setkami świateł, wygląda jak światowa metropolia. Z góry można także zobaczyć nieco inną niż współczesne pseudohistoryczne gmachy, zabudowę stolicy Macedonii. To modernizm pamiętający jeszcze czasy, gdy Macedonia wchodziła w skład Jugosławii. Architektura brutalistyczna pojawiła się w stolicy po trzęsieniu ziemi z 1963 r. w miejscu zburzonych budynków. Jest świetna, szczególnie gmach poczty.

Twierdza Kale
Panorama Skopje z Twierdzy Kale
Modernistyczna architektura Skopje

Modernistyczny budynek poczty

W mieście żywa jest pamięć o tragicznym trzęsieniu ziemi z 26 lipca 1963 r. Wstrząsy trwały zaledwie 17 sekund, jednak w gruzach legło 3/4 miasta, ponieważ epicentrum trzęsienia było dokładnie pod nim na głębokości zaledwie 6 km. Na budynku dawnego dworca wisi zegar, w którym wskazówki zatrzymały się w momencie pierwszego wstrząsu. Sam budynek także pozstaje wciąż częściowo nieodbudowany jako świadectwo tamtych wydarzeń (w zrujnowanej części powstało cygańskie osiedle). W budynku urządzono muzeum miejskie. Wstęp jest bezpłatny. Ekspozycja obejmuje pamiątki historyczne z różnych okresów, poszliśmy jednak obejrzeć część poświęconą trzęsieniu. Życie pod zawalonymi budynkami straciło ponad 1000 osób. Na liście ofiar znajdującej się w muzeum znalazłam nazwiska polskiego małżeństwa. Mój czteroletni synek nie mógł oderwać wzroku od ekranu, na którym wyślwietlano filmy nakręcone tuż po wstrząsach, pokazujące ludzi idących ulicami w samych piżamach i sterty gruzu w miejscach domów, z których nic nie zostało (nie było drastycznych zdjęć, które nie nadawałyby się dla dziecka). Gdy wyszliśmy, zapytał: "To tu było to trzęsienie, naprawdziwo?".

Z trzęsienia cudem ocalał zabytkowy Kamienny Most z XV w. - jeden z najcenniejszych zabytków Skopje.

Zegar na budynku dawnego dworca zniszczonego w czasie trzęsienia ziemi w 1963 r.
Trybuna Ludu z 1963 r. z artykułem na temat trzęsienia ziemi w Skopje (ekspozycja w Miejskim Muzeum Skopje)
Stopnie upamiętniające trzęsienie ziemi w 1963 r., w tle Kamienny Most

Przekraczając Kamienny Most wchodzi się w zupełnie inny świat - świat kolorowych dywanów, pucybutów, jublilerów, fryzjerów i rozmaitych zakładów rzemieślniczych i usługowych. To Stara Czarszija - muzułmańska część Skopje.  Nawet sklepowe witryny wyglądają tam zupełnie inaczej niż w chrześcijańskiej części miasta. Dominują kolorowe, zdobione cekinami sukienki, ale są też chusty i płaszcze. Ciekawe, że muzułmańskie kobiety, mimo trzydziestostopniowego upału noszą nie tylko chusty - co jest zrozumiałe - ale także płaszcze!
To oczywiście także świat meczetów. Gdy trafi się tam w porze modlitwy z wież minaretów słychać śpiewne wołanie muezzinów. Nawoływań nie zaczynają wszyscy na raz. Co kilka minut dołączają koleje głosy z kolejnych minaretów, bo meczetów w okolicy jest kilka. Przy wejściach do meczetów kłębią się setki butów. Czułam się jak na Bliskim Wschodzie, choć mężczyźni spieszący na modlitwę wyglądali bardzo europejsko - w garniturach, jakby wyrwani wsprost od biurek w koropracjach. Skopje to zdecydowanie jedno z najciekawszych miast w Europie.

Pogranicze świata chrześcijańskiego i muzułmańskiego - w tle cerkiew Św. Dymitra

Pogranicze świata chrześcijańskiego i muzułmańskiego - w tle kopuły łaźni Daut Paszy

Kawiarnia w dawnym zajeździe tureckim Kapan An
Kawiarnia w dawnym zajeździe tureckim Kapan An



Meczet Murada Paszy
Boczne wejście do meczetu Murada Paszy
Buty przed wejściem do meczetu Murada Paszy

Przed meczetem tuż przed modlitwą
Dywany do modlitwy stojące koło meczetu

Meczet Mustafy Paszy
Meczet Mustafy Paszy
Wnętrze meczetu Mustafy Paszy tuż przed modlitwą

Dawny zajazd turecki Kursumli An
Witryna jednego ze sklepów w Starej Czarsziji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz